18 Feb 2014

Lavender

Nie znoszę lawendowego zapachu... ale kolor już tak! szczególnie na nowych adidasach i pomadce!
Czerwony i lawendowy to mój błękitny nadchodzącej wiosny, czyli czerń wieczności! ;)

Jeśli natomiast chodzi o żółty... Obcinałam sobie sama włosy, robiłam sama ombre i farbowałam je już tyle razy, że nie spodziewałam się takiej porażki z kolorem! Fakt, nie było to do końca przemyślane. Przez kontuzję ograniczam poruszanie się po mieście, imprezy odpadają. Siedzę w domu i daję upust kreatywności: dowody na instagramie. Na pomysł, że chyba zrobię coś z włosami wpadłam w sobotę o 18:00, o 19:00 byłam już na dole w Hebe w kolejce do kasy z niezbędnikiem początkującej fryzjerki. Szkoda, że nie mieli poradnika "Hairdressing for dummies"...
Nie panikuję jednak: z cięcia jestem bardzo zadowolona, a ten żółtawy odcień schodzi z pomocą srebrnego szamponu i w kolejnym poście już powinnam wyglądać zgodnie z planem!


jacket - adidas Originals
hoodie - no name
shirt - Vero Moda
watch - dkny
purse - Zara
jeans - Stradivarius
kicks - adidas Originals zx100
lipstick - Inglot Matt 418 + Paese fluid lipstick 909

6 comments:

Zocha-Fashion said...

Bardzo fajnie wyglądasz,fiolet ( lila) i koszula w kropeczki to super połączenie :)
Pozdrawiam Serdecznie
Zocha:)

lubyolou said...

super buty!

Camillie Fashion said...

buty sa swietne, jednak ja "balabym sie" tego koloru :D gustuje w latwiejszych rozwiazaniach, lecz Ty w tym wydaniu wygladasz fantastycznie, swiezo i kolorowo :)

Marta Czajka said...

Nie jestem w temacie włosów, ale fajna stylizacja, chociaż nie lubię lawendy i gdybym ja bym miała założyć to samo co ty, to wymieniłabym ten kolor. :D Ale poza tym fajne połączenie, lubię takie :)

Le Macaron said...

love your hair

Pamela Szczerba said...

buty są cudowne ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...